Tag Archives: Włócznia Neptuna

ByAdministrator EIB

Admirał William McRaven w Polsce – relacja ze spotkania

W dn. 26.10.2012 r. przedstawiciel Europejskiego Instytutu Bezpieczeństwa wziął udział w zamkniętym spotkaniu z Dowódcą Operacji Specjalnych USA admirałem Williamem H. McRavenem. „Pierwszy komandos Ameryki” wystąpił z wykładem “Special Operations as a tool for ensuring International Security and the defense of Nation-States”. Wydarzenie zorganizował Polski Instytut Spraw Międzynarodowych oraz Dowództwo Wojsk Specjalnych RP. W wykładzie udział wzięli m.in. oficerowie DWS oraz jednostek specjalnych, na czele z Dowódcą WS gen. bryg. Piotrem Patalongiem, Rektor – Komendant Akademii Obrony Narodowej gen. dyw. dr hab. Bogusław Pacek, Dyrektor Biura Operacji Antyterrorystycznych KGP insp. dr Michał Stępiński, eksperci w dziedzinie bezpieczeństwa i wojskowości oraz przedstawiciele ośrodków naukowych i akademickich. Dyskusję po wykładzie moderował gen. dyw. w stanie spoczynku Jan Kempara.

ADMIRAŁ WILLIAM H. MCRAVEN

Admirał William Harry „Bill” McRaven jako admirał Marynarki Wojennej Stanów Zjednoczonych pełni funkcję Dowódcy Operacji Specjalnych Stanów Zjednoczonych – USSOCOM. Admirał McRaven był inicjatorem reformy sił specjalnych NATO i jako pierwszy stanął na czele Centrum Koordynacji Operacji Specjalnych (NSCC) instytucji, która została przekształcona w obecne Dowództwo Operacji Specjalnych NATO – NSHQ. Przeszedł wszystkie szczeble dowodzenia związane z operacjami specjalnymi. Jest autorem książki „Teoria operacji specjalnych”.

To właśnie admirał William McRaven dowodził operacją „Włócznia Neptuna” przeprowadzoną w nocy 2 maja 2011 r. w pakistańskiej miejscowości Abbottabad, której celem był przywódca Al-Kaidy Osama bin Laden. Przygotowanie i przebieg tej operacji specjalnej wielu teoretyków wojskowych uznaje za przełomowe i wskazujące na kierunki prowadzenia operacji wojskowych w konfliktach o niskiej skali intensywności w XXI wieku.

WYKŁAD

W swoim wykładzie admirał McRaven omówił strukturę oraz specyfikę amerykańskich sił specjalnych. Wskazał, że na 66 tys. żołnierzy sił specjalnych, tylko 36 tys. służy w jednostkach taktycznych. Na operacje specjalne Amerykanie przeznaczają ok. 10,4 mld $, co stanowi ok. 1,7% budżetu obronnego. Jednakże wg admirała owe 1,7% pozwala na „odpowiedni zwrot z inwestycji”. Statystyczny amerykański komandos ma ok. 34 lat, jest żonaty i ma dwójkę dzieci. Do sił specjalnych rekrutuje się głównie osoby bardzo wysportowane, ale również myślące. Admirał zaznaczył, że 80% rekrutów gra w szachy! Jeśli chodzi o przyszłość, do 2020 r. nastąpi przesunięcie działań na Azję i Pacyfik a siły specjalne będą musiały być małe, lekkie, elastyczne, do wykorzystania w całym spektrum konfliktów oraz gotowe do współpracy z sojusznikami. Należy się skupić na walce z ekstremizmem. Ważny jest szereg różnych działań:

1)      walka w Afganistanie

3 misje: łapanie i zabijanie ważnych terrorystów, tworzenie partnerstw (szkolenie lokalnych służb), budowanie PRC (siły specjalne – szkolenie lepszych jednostek) – Polacy są częścią tego programu

Admirał McRaven zwrócił uwagę, iż prowadząc działania specjalne w 76 lub 77 krajach, należy się skupić na pomocy tym krajom w rozwiązywaniu ich problemów.

2)      budowanie sojuszy sił specjalnych opartych na wzajemnych relacjach i zaufaniu

W maju 2012 r. dowództwo sił specjalnych zorganizowało seminarium, gdzie prelengentem była podsekretarz stanu Hilary Clinton.

3)      upewnienie się, że chronimy rodziny nasze i żołnierzy

W związku z działaniami bardzo cierpią rodziny żołnierzy, znacząco podniósł się odsetek samobójstw, jest więcej rannych – zarówno fizycznie, jak i psychicznie. Trzeba się nastawić, iż przez 20-30 lat trzeba będzie sobie radzić z problemami związanymi z wojną.

4)      właściwe zasoby

Muszą być zapewnione właściwe zasoby i zabezpieczenie sprzętowe, procedury muszą być elastyczne i pozwalające na szybkie zakupy.

 

PYTANIA I DYSKUSJA

Po wykładzie admirał McRaven odpowiadał na pytania zebranych gości. Dzięki temu dowiedzieliśmy się m.in., że w ciągu 11-letniej wojny Navy SEALs zbyt często nie działali na wodzie a działania skupiały się na lądzie. Jednakże udało się polepszyć mobilność oddziałów na obszarze morskim. Cztery komponenty sił zbrojnych działają skutecznie poprzez połączonego dowódcę różnych rodzajów sił, odpowiedniego wsparcia udzielają znakomici piloci. Poprzez długi proces rekrutacji oraz jego wysoki poziom można zapewnić kadry na wiele misji, mimo dużej rotacji żołnierzy bez przełożenia na jakość kadr. Podwojono ilość komandosów (w tym żołnierzy działań konwencjonalnych), jakość idzie w parze z lepszym sprzętem. W USA cięcia wydatków sięgną 10%, admirał nie chce podejmować się dyskusji nt. sekwestracji (ograniczenia budżetu obronnego USA), jeśli jednak do niej dojdzie – w co nie wierzy – będzie trzeba wyznaczyć priorytety działań, w których znajdzie się m.in. walka z terroryzmem. Admirał, jak każdy dowódca uważa się za dyplomatę a także ambasadora Stanów Zjednoczonych, w swojej opinii ma zdolność do spełniania stawianych mu wymagań. Wg niego w większości krajów NATO wyszkolenie żołnierzy jest na podobnym, dobrym poziomie; ważną rolę odgrywają umiejętności i dowodzenie, operacje powiązane z lotnictwem, artylerią, wywiadem, w tym z cywilnym. Bardzo dobrze w Afganistanie sprawdzają się drony, jest znakomita relacja między czynnikiem ludzkim w walce a maszynami. Na pytanie o proces decyzyjny przy ataku dronów, admirał stwierdził, że można by długo o tym rozmawiać, ale odmówił odpowiedzi. Jako przyszłe konwencjonalne zagrożenia admirał wymienił narkoterroryzm oraz przemyt ludzi, gdzie sposób działania jest podobny do karteli narkotykowych, nieodzowna jest tu pomoc specjalistów z FBI. Relacje Stanów Zjednoczonych z Pakistanem admirał McRaven określił jako krytycznie ważne, stwierdził, iż należy zapomnieć o złej historii i powrócić do współpracy w szkoleniu wojskowych. Wojskowe siły specjalne nie mają mandatu na działanie na terenie USA, jednakże prezydent posiada instrumenty prawne pozwalające na to; odbijaniem zakładników na terenie USA zajmuje się FBI. Standardy w szkoleniu admirał ustala osobiście, ale w pełnej współpracy z poszczególnymi wojskami. Admirał William McRaven przyznał, iż po zabiciu Osamy bin Laden musi być zdecydowanie ostrożniejszy w podróżowaniu, pochwalił pracę CIA i innych zaangażowanych w akcję agencji. Zauważył także, iż uczestnicy akcji byli dumni z wykonanego zadania. Podziały polityczne nie miały żadnego wpływu na proces decyzyjny. Admirał zdradził też, że ani on, ani prezydent Barack Obama nie mieli pewności czy Osama bin Laden znajduje się w atakowanej willi, ale prezydent podjął dobrą decyzję.

PODSUMOWANIE

Admirał William Harry „Bill” McRaven jest nie tylko komandosem. Okazał się człowiekiem dostępnym, kulturalnym, dostojnym, elokwentnym, dyplomatą ale potrafiącym żartować także z siebie. Na koniec naszej indywidualnej rozmowy, na moje przeprosiny za mój angielski zareagował dość niespodziewanie: „przepraszasz? ale za co? to ja przepraszam, że mój polski nawet w najmniejszym stopniu nie jest taki jak twój angielski…”

W 2011 roku admirał McRaven otrzymał tytuł „Człowiek Roku 2011” wpływowego, brytyjskiego magazynu „Time”.

 

PODZIĘKOWANIA

Pragniemy gorąco podziękować za zaproszenie na spotkanie, które było także doskonałą okazją do odnowienia, podtrzymania oraz nawiązania nowych, interesujących kontaktów z ekspertami w dziedzinie bezpieczeństwa. Dr Kacprowi Rękawkowi serdecznie dziękujemy za kompleksową opiekę.

 

opracował: Artur Dubiel / EIB

inf. o adm.: materiały dostarczone przez PISM

fot. Wikimedia Commons / U.S. Air Force/Airman 1st Class Christopher Williams